Kalendarz na 2017 rok, który skradł moje serce!

Uwielbiam, uwielbiam piękne okładki, pachnące kartki, a do tego, jeżeli w środku mogę znaleźć coś więcej niż kilka numerków i dat, jestem w siódmym niebie.

imag0452_1

Kalendarz na 2017 rok pachnący magią czyli CzaroMarownik 2017

CzaroMarownik 2017Muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie miałam w rękach magicznego kalendarza. Dla osób, które nie interesują się horoskopami i magią będzie to coś zupełnie nowego. Jestem mile zaskoczona formą graficzną tego cuda. Okładka jest twarda, ma format zeszytu, idealna do szybkich zapisków w biegu. Pierwsze, co mnie wita to obszerny horoskop na 2017 rok. Mimo, iż nie zawsze spoglądam w gwiazdy z nadzieją na wizję mojej przyszłości, zawsze chciałam wiedzieć, jakie cechy przypisywane są mojemu znakowi zodiaku. By the way, jestem Baranem 🙂

imag0465Nawet zapisy dni tygodnia są całkiem wyjątkowe. Możemy np. szybko dowiedzieć się, w jakiej fazie jest księżyc konkretnego dnia. Nawet jeżeli nie interesujemy się astrologią, praktycznie wszyscy źle znosimy pełnię. Wiedzieliście?

CzaroMarownik 2017 to bogate źródło wiedzy magicznej, rytuałów, ale także wielu ciekawostek całkiem przyziemnych. Możemy np. dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy o jadalnych drzewach (tak, są takie), o zdrowych tłuszczach, o sklepach, gdzie nie używa się opakowań czy poznać proste ćwiczenia na poprawę wzroku.

CzaroMarownik 2017 to jak na razie zdecydowanie mój faworyt, idźmy dalej.

Rok pozytywnej zmiany Dagmary Skalskiej czyli kalendarz na 2017 rok w formie interaktywnej

Rok pozytywnej zmianyDagmara Skalska jest postacią niezwykle popularną na blogerskim firmamencie. Zachęca do poznania filozofii pozytywnego egoizmu i pokochania siebie. Ponadto, jak dowiedziałam się z kalendarza, jej profil na Facebooku skupia ponad 87 tys. fanów. Ok, sprawdźmy, co proponuje nam Dagmara.

Forma kalendarza jest niezwykle oryginalna. Nie znajdziemy tutaj typowego, kalendarzowego układu z podziałem na dni, ale jedną stronę poświęconą np. na maj i do tego myśl przewodnia miesiąca czyli: “Odkrywasz swój potencjał”. Obok z kolei możemy zapisać: “mój miesięczny plan”.

imag0467Dagmara wciąga nas do interaktywnej zmiany, do aktywnego wcielania w życie, pozytywnych rad, których nam udziela. Muszę przyznać, że bardzo mi się to podoba.

W kalendarzu są także piękne zdjęcia. Na jednym z nich Dagmara zachęca nas do ćwiczeń oddechowych. Przeglądając kalendarz mamy wrażenie, że autorka jest naszym przewodnikiem, a my jesteśmy uczniami, którzy rozpoczynają kurs pozytywnej zmiany. Nauczymy się na przykład, jak wykonać śmiechoterapię, jak “wyprowadzić emocje na spacer”, a nawet poznamy przepis na Zielony energizer.

Kolorowy kalendarz na 2017 rok, czyli Rok dobrych myśli Beaty Pawlikowskiej

Rok dobrych myśliUwielbiam Beatę Pawlikowską. W tej dziewczynie jest jakaś prawda, jakaś szczerość, której nie da się ukryć. Jej kalendarz ma o wiele mniejszy format niż poprzednie dwa, za to jest grubszy. Okładki są tak jakby “napompowane”, a kartki w środku – żółte.

Szata graficzna kalendarza przywodzi na myśl podróże, które odbyła Beata. Zajrzyjmy do środka. Jeżeli śledzicie profil Beaty Pawlikowskiej na Facebooku, szybko dostrzeżecie także i tutaj typową dla pisarki kreskę. Małe rysunki, przypominające twórczość małych dzieci przyozdabiają każdy dzień tygodnia. Ten kalendarz ma już układ bardziej typowy dla tradycyjnego tytułu tego typu, czyli podział na każdy dzień tygodnia/miesiąca.

imag0464Z kalendarza Beaty dowiadujemy się, że każdego dnia obchodzimy jakieś święto. Często są to wydarzenia trochę zabawne, trochę niezwykłe. Wiele z nich obchodzonych jest wyłącznie w określonym kraju np. Mwaka Kogwa, Festiwal Nowego Roku na Zanzibarze (16 lipca-niedziela). Mamy też święta typu: Dzień bez komplikowania sobie życia lub Dzień Dobrych Uczynków.

I tu przechodzimy chyba do najważniejszej wartości całego kalendarza – zbioru myśli Beaty na każdy dzień. To nie tylko hasła typu: “Główka do góry”, ale też: “Kiedyś obwiniałam innych o to, co jest źle w moim życiu. A potem odkryłam, że moje życie zależy tylko ode mnie!!!”

Wybrałam, choć nie było łatwo…

Poznałam trzy naprawdę wspaniałe kalendarze. Każdy jest inny, tak jak autorzy i autorki, którzy je stworzyli. Jednak moim wyborem na 2017 rok jest… CzaroMarownik. Chciałabym doświadczyć czegoś zupełnie niezwykłego, magicznego, nie z tego świata. Ponadto astrologiczne, ekologiczne i prozdrowotne ciekawostki w nim zawarte, są bardzo interesujące i mam wrażenie, że wniosą wiele pozytywnych zmian do mojego życia. Chciałabym poznać je bliżej. Tak więc, pod ręką w 2017 roku będę miała pewną, twardą okładkę 🙂

Przeczytaj także